Załóżmy, że przywrócenie do życia stanie się możliwe. Następnym sprawiedliwym pytaniem jest, czy osoba, która powróci, będzie sobą w całości.
Udzielenie uczciwej odpowiedzi wymaga precyzyjnego określenia, które uszkodzenia mają znaczenie, co faktycznie pokazują dowody oraz gdzie znajdują się rzeczywiste niepewności.

Linia, która decyduje o wszystkim
Rozpocznij od rozróżnienia, na którym opiera się całe pole badań. Uszkodzenie biologiczne i utrata informacji nie są tym samym.
Ralph Merkle nazwał granicęśmiercią informatyczną: punkt, w którym struktury kodujące daną osobę zostają zakłócone w sposób uniemożliwiający jakąkolwiek odzyskaną odzyskanie.
Połączył on definicję z mechanizmem, argumentując, żemolekularne maszyny mogłyby w zasadzie naprawiać strukturę tkanki strukturę po strukturze.
To połączenie sprawia, że to wymazanie, a nie uszkodzenie, stanowi operacyjną granicę. Jeśli struktura przetrwa, naprawa staje się kwestią inżynierii.
Powyżej tej linii tkanka może być poważnie uszkodzona, a jednak zachować to, co stanowi o Pani bądź Panu. Zamoczona książka jest uszkodzona, lecz nadal czytelna.
Poniżej niej informacja znika. Żadna przyszła medycyna nie odzyska tego, co przypadkowo wymazane, bez względu na jej możliwości.
To całkowicie zmienia postrzeganie problemu wad. Uszkodzenie, które zaciera strukturę, jest w zasadzie naprawialne. Uszkodzenie, które ją niszczy, nie jest.
Dlatego celem dobrej konserwacji jest pozostanie znacznie powyżej tej linii, oraz dlategowyścig z rozkładem komórkowym ma tak duże znaczenie.
To także powód, dla którego jakość konserwacji mierzy się, a nie tylko deklaruje, poprzez prace takie jak metrykaS-MIX.
Praktyczne dźwignie wpływające na to, gdzie dany przypadek znajduje się względem tej linii, to pięć następujących czynników:techniczne wyzwania związane z wysokiej jakości konserwacją.
Należy zauważyć, jak linia ta wpływa na samo określenie śmierci. Przesuwa ona rzeczywistą granicę znacznie później niż granicę kliniczną, co stanowi argument zakoncepcją śmierci w biostazie.
Co mówią dowody na temat przetrwania pamięci
Najpoważniejszy problem związany z defektami dotyczy pamięci i osobowości, czyli tych aspektów, które sprawiałyby, że ożywiona osoba byłaby rozpoznawalna jako ta sama jednostka.
Istnieją realne dowody w tej kwestii, choć są one wstępne i żaden z nich nie dotyczy człowieka.
W badaniu przeprowadzonym w ramach projektu 2015robaki *Caenorhabditis elegans* zachowały wyuczoną preferencję zapachową po witryfikacji i przywróceniu do życia.
Nicienie nie są ludźmi, a preferencja zapachowa nie jest autobiografią. Wynik ten pokazuje jednak coś węższego, lecz nadal użytecznego: witryfikacja nie zakłóciła neuronalnego podłoża tej pamięci.
Jest to raczej podłoga niż sufit. Wyklucza on najsilniejszą wersję zastrzeżenia, zgodnie z którym witryfikacja koniecznie niszczy przechowywaną informację.
Silniejszy wynik uzyskano w ramach 2026, w badaniach nad tkanką mózgową ssaków. Po ogrzaniu hipokamp myszywznowił transmisję synaptyczną oraz długotrwałe wzmocnienie po witryfikacji.
Długotrwałe wzmocnienie jest procesem komórkowym najściślej związanym z uczeniem się i pamięcią, więc jego powrót stanowi najbardziej bezpośredni dowód na to, że mechanizm ten przetrwał.
Oba badania, wraz z innymi wartymi przeczytania, zostały zebrane wpublikacje naukowe istotne.
Pomocne jest wiedzenie, że pamięć nie jest przechowywana w jednym wrażliwym miejscu. Ślady są rozproszone w hipokampie, neokorze i innych regionach.
Rozproszone przechowywanie nie posiada pojedynczego punktu awarii, co częściowo wyjaśnia, dlaczego struktura ta jest bardziej odporna, niż sugeruje intuicja, jakpamięć, tożsamość i mózgwyjaśnia.
Osoba ożywiona może nadal doświadczać czegoś na kształt chwilowego zamglenia umysłowego. Niektórzy ocaleni z zatrzymania akcji serca doświadczają zakłóceń pamięci krótkoterminowej z powodu niskiego poziomu tlenu, nie tracąc przy tym swojej tożsamości.
Odwracalność jest mniej podobna do science fiction, niż mogłoby się wydawać
Dwa niedawne eksperymenty zachwiały intuicję, że śmierć jest natychmiastowa i trwała.
BrainEx Uniwersytetu Yale, w 2019, przywrócił aktywność komórkową i metaboliczną w mózgach świń kilka godzin po śmierci. Świadomość nie powróciła, a badanie zostało zaprojektowane tak, aby temu zapobiec.
OrganEx, w 2022, przywrócił funkcję komórkową w narządach świń godzinę po zatrzymaniu akcji serca.
Badacze opisali niedoceniany potencjał komórkowego powrotu do zdrowia po przedłużonym całościowym niedokrwieniu ciepłym.
Należy zachować ostrożność co do tego, co te wyniki pokazują i czego nie pokazują. Żaden z eksperymentów nie dotyczył ożywienia. Żaden nie obejmował krioprezerwacji.
To, co podważają, to węższe założenie: że szkody spowodowane śmiercią następują natychmiast i nieodwracalnie.
Okno czasowe jest szersze, a uszkodzenia bardziej odwracalne, niż od dawna zakładano w podręcznikach, co stanowi twierdzenie dotyczące biologii, a nie krioniki.
Ma to znaczenie jedynie dlatego, że to samo założenie leży u podstaw większości pewnych odrzuceń tej dziedziny, w tym kilku omówionych wargumentach przeciwko krionice.
Szczera konkluzja
Czy pacjenci mogą zostać ożywieni bez defektów? Prawdziwa odpowiedź składa się z trzech części, a pierwsza jest najmniej satysfakcjonująca.
Nikt nie wie.Przywrócenie do życia nie jest jeszcze możliwe, dlatego pytanie nie może zostać zweryfikowane, a każda pewna odpowiedź jest wytworzona.
Po drugie, samo pytanie jest zwykle źle postawione. Problem nie polega na tym, czy doszło do uszkodzeń, lecz na tym, czy informacja przetrwała.
Lepsze zachowanie zwiększa pewność, że tak się stało, co stanowi cały powód, dla którego warto dyskutować o jakości.
Po trzecie, istnieje argument strukturalny, który łatwo przeoczyć. Każda technologia zdolna do ponownego ogrzania i naprawy całego ciała ludzkiego jest, niemal z definicji, zdolna do naprawy mniejszych uszkodzeń.
Lek, który potrafi wykonać trudną rzecz, nie zawodzi następnie przy łatwej. Dlatego wadliwe elementy, które warto brać pod uwagę, to jedynie te przekraczające granicę informatyczno-teoretyczną.
Ten argument ma granicę wartą uwagi. Dotyczy on uszkodzeń, a nie pytania, czy odbudowana osoba jest tą samą osobą.
Żadne możliwości naprawcze nie rozstrzygają tej kwestii, ponieważ nie jest to pytanie techniczne, a drogi, które ją poruszają, opisano wjak moglibyśmy osiągnąć przywrócenie do życia.
To realny niepokój, a nie odrzucony, i to dokładnie na niego godzi się członek, podpisując: zachowaną szansę, opisywana uczciwie, jakoświadoma zgoda określa.
TL;DR: Nikt nie wie, czy przyszłe przywrócenie do życia mogłoby uniknąć wad fizycznych, poznawczych lub związanych z tożsamością. Wynik zależałby od zachowanej informacji oraz dostępnej technologii naprawczej.
Narzędzie praktyczne w szczegółach
Interaktywne narzędzie pomaga zbadać pytanie poruszone w tym artykule.
Ładowanie interaktywnego narzędzia...
Dalsza lektura