Napisanie strony zatytułowanej „Założyciele” o firmie, którą współzałożyłem, jest nieco niezręczne.
Opowieści o założycielach mogą bardzo szybko przerodzić się w mitologię. Dwoje ludzi ma pomysł, pokonuje niemożliwe przeciwności i pozornie buduje wszystko gołymi rękami.
Tak nie stało się w przypadku firmy Tomorrow.bio.
Emil Kendziorra i ja założyliśmy firmę w Berlinie w styczniu 2020. Nadal ją prowadzimy, Emil jako dyrektor generalny, a ja jako dyrektor operacyjny.
Wiele wczesnych decyzji podjęliśmy sami. Od samego początku jednak polegaliśmy na lekarzach, inżynierach, perfuzjologach, badaczach, pracownikach operacyjnych oraz osobach gotowych wesprzeć niezwykły pomysł.
Założyciele mają znaczenie. Oczywiście, że tak. W młodej firmie ich motywacje kształtują to, co zostaje zbudowane, co jest ignorowane oraz co się dzieje, gdy brakuje czasu lub pieniędzy.
Istnieje jednak drugi punkt, który w krioprezerwacji ma jeszcze większe znaczenie.
Jeśli firma Tomorrow.bio pozostanie na zawsze zależna ode mnie i Emila, to znaczy, że zbudowaliśmy ją źle.
Dwa powody, aby założyć tę samą firmę
Emil i ja nie dotarliśmy tutaj tą samą drogą.
Emil ukończył studia medyczne z wyróżnieniem summa cum laude na Uniwersytecie w Getyndze i spędził kilka lat w badaniach nad rakiem.
Chciał przyczynić się do wydłużenia życia. Frustrowało go, jak powoli postępują badania dla osób, które są obecnie żywe.
Przeszedł następnie do przedsiębiorczości, założył i sprzedał dwie firmy, a ostatecznie powrócił do problemu z innej perspektywy: biostazji.
Jego wczesne publiczne zaangażowanie było dość bezpośrednie. Planował spędzić co najmniej następne dwadzieścia lat budując profesjonalne i skalowalne pole, łączące badania, operacje, komunikację i długoterminowe zarządzanie.
Argument ten można przeczytać wjego własnej relacji z decyzji.
Moja droga była mniej medyczna, a bardziej operacyjna.
Studiowałem inżynierię lądową i przemysłową w Brazylii, rozpocząłem karierę jako inżynier planowania, przeszedłem do firm technologicznych, a później współzałożyłem dwie firmy cyfrowe.
Potrafiłem budować zespoły, zarządzać budżetami i przekształcać plany w coś, co działa każdego dnia. Wiedziałem także, że nie chcę spędzić reszty życia na budowaniu kolejnej zwyczajnej firmy.
Powodem, dla którego dołączyłem, była prostsza sprawa niż jakikolwiek biznesplan. Lubię być żywy.
Chciałem pracować nad czymś, co mogłoby dać ludziom szansę na więcej życia. Nie pewności. Nie nieśmiertelności. Szansę, w której normalna alternatywa żadnej nie oferuje.
Obecne biografie oraz role są wymienione na stronie Tomorrow.biostrona zespołu. Wyjaśniają, skąd się rozpoczęliśmy. Nie wyjaśniają jednak wszystkiego, czym stała się firma.
Dlaczego połączenie zadziałało
Krioprezerwacja zajmuje dziwną pozycję. Jest częściowo medycyną, częściowo inżynierią, częściowo logistyką awaryjną, a częściowo budowaniem instytucji.
Piękny protokół naukowy jest bezużyteczny, jeśli nikt nie jest w stanie go wykonać o trzeciej nad ranem, w innym kraju, gdy zwolnienie ze szpitala trwa dłużej niż oczekiwano.
Szybka operacja jest równie bezużyteczna, jeśli decyzje medyczne są złe lub pomiary nigdy nie wykażą, czy procedura przebiegła zgodnie z zamierzeniem.
Emil naturalnie skupił się na stronach medycznej, naukowej i budowania pola działania. Ja naturalnie skupiłem się na operacjach, finansach, wzroście i systemach niezbędnych, aby usługa była powtarzalna.
To nie oznacza, że żyliśmy w dwóch schludnych pudełkach.
Kłóciliśmy się przez nie. Dobrzy założyciele powinni.
Czy powinniśmy zbudować coś szybciej teraz, czy poczekać na technicznie lepszą wersję? Czy powinniśmy wydać na kolejny sprzęt, kolejny zespół lub kolejny projekt badawczy?
Nie ma podręcznika dla takich wyborów. Na wczesnym etapie nie ma nawet wystarczająco danych, aby podejmować każdą decyzję z pełnym komfortem.
Właśnie tutaj motywacje założycieli mają największe znaczenie. Gdy arkusz kalkulacyjny nie rozstrzyga pytania, co tak naprawdę obchodzi osoby odpowiedzialne?
Nasza odpowiedź pozostała niezmienna: przede wszystkim jakość zachowania, a następnie infrastruktura potrzebna do udostępnienia tej jakości większej liczbie osób.
Ta priorytetyzacja wciąż jest widoczna wopublikowanym przez założycieli nacisku na 2026, począwszy od oceny CT i mikroskopii elektronowej, po nowe prace nad perfuzją i przechowywaniem.
Jest ona również widoczna wprogram badawczy oraz projekty inżynierskie, które przeszły z planów do działającego sprzętu.
Prywatne rozmowy z niewielką grupą członków dostarczyły kolejnej użytecznej lekcji. Osoby często zaczynają od oceny osób stojących za organizacją.
Dla niektórych bezpośrednia rozmowa z zespołem sprawiła, że firma stała się realna. Inni chcieli zobaczyć obiekt, zrozumieć lokalne funkcjonowanie lub znaleźć bardziej przejrzyste dowody na to, co jest budowane.
To jest zrozumiałe. Zaufanie często zaczyna się od interakcji międzyludzkiej.
Tylko nie może się na tym skończyć.
Narzędzie praktyczne w szczegółach
Interaktywne narzędzie pomaga zbadać pytanie poruszone w tym artykule.
Ładowanie interaktywnego narzędzia...
Założyciele powinni ustanawiać granice wokół siebie
Jedną z najważniejszych decyzji założycielskich w firmie Tomorrow.bio było unikanie umieszczania całej obietnicy w jednej firmie komercyjnej.
Tomorrow Biostasis GmbH przeprowadza krioprezerwację, utrzymuje zespoły reagowania i obsługuje członków. Musi się rozwijać, zatrudniać, inwestować i działać szybko.
Opieka długoterminowa nad pacjentami ma inne zadanie. Potrzebuje stabilności, chronionego kapitału i celu prawnego, który nie zmienia się wraz z priorytetami firmy komercyjnej.
Dlatego właśnieekosystem Tomorrow.bio korzysta z trzech organizacji.
Fundacja Opieki nad Pacjentami działa w interesie pacjentów i pełni funkcję prawnego opiekuna ich ciał oraz kapitału.
European Biostasis Foundation posiada i prowadzi szwajcarski obiekt, zapewnia opiekę długoterminową oraz prowadzi badania.
Dokładne obowiązki są opublikowane na naszej stroniestronie organizacji partnerskich.
Ta struktura nie została dodana po tym, jak firma odniosła sukces. European Biostasis Foundation został założony w 2019, zanim Tomorrow.bio powstało w styczniu 2020.
Ten czas powstania coś mówi.
Na początku założyciele mają maksymalną swobodę, aby zachować kontrolę. Wybór utworzenia odrębnych instytucji oznacza przyjęcie, że misja prędzej czy później musi wykroczyć poza założycieli.
Żadna struktura prawna nie usuwa całkowicie ryzyka. Ludzie nadal muszą nią dobrze zarządzać, finansować ją, utrzymywać placówkę oraz zastępować liderów, gdy nadejdzie czas.
Struktura jednak zmienia to, co może zrobić przyszły lider. Oddziela wzrost od opieki nad pacjentami i umieszcza długoterminowe zobowiązania poza zwykłym bilansem handlowym.
To praktyczna różnica między powiedzeniem „zaufajcie nam” a zbudowaniem powodów do zaufania, które inni mogą zweryfikować.
Co powinno przetrwać założycieli
Panie Emil i ja uważamy to za nasze życiowe dzieło. Nie mówię tego pochopnie.
To ważne, ponieważ nadejdą trudne lata. Każda poważna organizacja je przechodzi, zwłaszcza taka, która stara się udoskonalić technologię, której dojrzałość może zająć dziesięciolecia.
Osobiste zaangażowanie pomaga młodej firmie przetrwać te lata.
Członkowie nie kupują jednak wyłącznie naszego osobistego zaangażowania. Potrzebują, aby firma, fundacje, placówka i standardy przetrwały zmiany w przywództwie.
Prawdziwa praca założyciela jest zatem nieco paradoksalna.
Musimy troszczyć się o misję tak, jakby nikt inny nigdy tego nie zrobił. Następnie musimy zbudować organizację, która nie będzie już potrzebowała nas osobiście.
Oznacza to zatrudnianie osób, które będą nas wyzwać, dokumentowanie procedur, publikowanie raportów przypadków, mierzenie jakości zachowania oraz tworzenie struktur zarządzania, które będą mogły funkcjonować bez zgody założyciela.
Oznacza to także budowanie kultury na tyle klarownej, aby przyszli liderzy mogli dostosować organizację, nie tracąc z oczu jej celu.
Organizacje stworzone po to, aby trwać nie mogą zachować wszystkich nawyków pierwszej generacji. Muszą zachować misję, jednocześnie udoskonalając metody.
Tak więc tak, przyjrzyjcie się założycielom.
Zapytajcie, dlaczego wybraliśmy tę pracę, co zbudowaliśmy, gdy nikt nie patrzył, oraz czy nasze umiejętności odpowiadają wyzwaniu, przed którym stoimy.
Następnie spójrzcie poza nas.
Proszę przyjrzeć się zespołowi, opublikowanym dowodom, strukturze prawnej oraz placówce. Zastanówcie się Państwo, co by się stałogdyby spółka operacyjna upadła lub gdyby obaj założyciele odeszli jutro.
Jeśli na te pytania istnieją dobre odpowiedzi, założyciele dokonali czegoś użytecznego.
Jeśli firma Tomorrow.bio może dotrzymać swych obietnic jedynie wówczas, gdy Emil i ja jesteśmy obecni w pomieszczeniu, wówczas nasze biografie nikogo nie uratują.
Naszym celem jest zbudowanie czegoś przeciwnego: firmy kształtowanej przez jej założycieli, lecz instytucji zdolnej przetrwać ich odejście.
TL;DR: Emil Kendziorra oraz Fernando Azevedo Pinheiro założyli firmę Tomorrow.bio dysponując komplementarnym doświadczeniem medycznym, naukowym, inżynierskim oraz operacyjnym. Ich zaangażowanie ma obecnie znaczenie, lecz ich najważniejszym zadaniem jest zbudowanie zespołu i struktury, które będą mogły nadal służyć członkom po odejściu założycieli.
Dalsza lektura